sobota, 5 marca 2016

Ulubieńcy Lutego 2016



Witajcie kochani ;) W którymś z ostatnich postów wspominałam, że powracam do regularnych ulubieńców, a więc tajemnicy dotrzymuje :) Dlatego właśnie zapraszam was na moich ulubieńców lutego :) 



Pewnie większość osób zna słynne woski yankee candle :) Przyznam, że zawsze byłam ciekawa tych wosków i ostatnio dostałam swój pierwszy wosk :) Bardzo mi się spodobał ! 
Posiadam zapach Midnight Jasmine i muszę przyznać że jest cudowny :)
Zapach jest dość intensywny, ale nie duszący :) 
Zapach nie dość, że jest intensywny to czuć go w całym mieszkaniu ;) Idealnie :)
Przyznam, że zakochałam się w tym wosku i parę dni temu zamówiłam sobie parę wosków :)  


Kolejnym moim ulubieńcem jest ta niepowtarzalna świeczka marki Air Wick :) 
Zapach jej jest świetny, ale i tak największą rolę odgrywa wygląd tej świeczki .
Na pierwszy rzut oka normalna świeczka z ciekawym desingiem, ale kiedy ją zapalimy to dopiero ukazuję się jej cały efekt :) Świeczka ta świeci na przeróżne kolory co na prawdę robi duże wrażenie ;) Na tym zdjęciu zbytnio nie widać tego efektu, ale już niedługo pojawi się post z prezentami urodzinowymi i tam wrzucę wam ciekawsze zdjęcia :)


Paletki Make-up Revolution pewnie też są wam dobrze znane :) Ta paletka jest moją pierwszą paletą tej marki i przyznam, że jestem nią zachwycona :) Piękne kolory, dobra pigmentacja, a przedewszystkim są trwałe :) Jednym słowem ta paletka zasługuje na miano ulubieńca miesiąca, a nawet i roku :)


Kolejną rzeczą jest peeling DIY i jest to peeling kawowy :) Za pewne niektórzy z was stosowali go, albo bynajmniej słyszeli o nim. Ja też w końcu postanowiłam go wypróbować. Ziarna kawy zmieliłam na jak najgrubsze do tego dolałam olejku rycynowego ( może być też kokosowy) i dosypałam jeszcze płatki owsiane. Peeling domowej roboty okazała się być genialny :) Polecam sobie taki przygotować :) 



W ostatnim czasie bardzo polubiłam się ze zdrowym odżywianiem :) Mam na myśli odpowiednie jedzenie ( więcej warzyw, mało słodyczy, nie jedzenie smażonego i wiele innych dobrych nawyków )
A przede wszystkim jedzenie odpowiedniego jedzenia w odpowiednich porach i tutaj chodzi też o regularność :)  Bardzo zżyłam się z tym zdrowym odżywianiem i raczej nie powróciła bym do dawnych nawyków. Oczywiście bardzo dobrze wpłynęło to na moją cerę :)  Na podsumowanie dodam, że wcześniej nie odżywiałam się jakoś bardzo źle, ale prawidłowo też nie :( 




Dobrze, dobrze w takim razie czas na ulubieńców muzycznych :) 


Pierwszą piosenką, która w tym miesiącu bardzo przypadła mi do gustu jest piosenka: 
 

Edward Maya - Out Of Love 


Edward Maya tworzy naprawdę świetną muzykę, którą osobiście bardzo lubię, ale ta piosenka jest po prostu cudowna :) Sami posłuchajcie :) 



Kolejny utwór to :

Nadia Ali - Rapture (Avicii Remix)

Świetna piosenka, wpadająca w ucho. Przyznam, że znam już ją jakiś dłuższy czas, kiedyś jej słuchałam, ale jakos tak zapomniałam o niej i teraz znowu powróciłam do słuchania jej :) 







To na tyle, piszcie co było waszymi ulubieńcami w lutym :) 

                                     
 Esperanza blanca

4 komentarze:

  1. fajne tło bloga :D
    a co do wpisu to ta paletka jest bardzo interesująca :3 również używam takiego peelingu diy, żaden kupny go nie zastąpi :D i ten zapach podczas wcierania w skórę, aaach *.*
    nie słyszałam tych piosenek wcześniej :D
    też robiłam u siebie wpis z ulubieńcami lutego, przede wszystkim coraz bardziej polubiłam się z serią ziaja:liście manuka :)
    pozdrawiam i zapraszam na nowy wpis :)

    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Peeling kawowy zdecydowanie skradł moje serce:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta paletka ma akurat śliczne odcienie, w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładnie kolory ;)

    A co do kremu z mojego posta, polecam bardzo ! ;)

    Kinga Dobrowolska - blog. Zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń