niedziela, 31 stycznia 2016

Ulubieńcy ostatnich miesięcy ...

 

Hej :D Jak tam u was ? U mnie atmosfera bardzo zimowa, spadł śnieg. Na dworze zimno, aż się wychodzić nie chce :( Nie wiem czy zauważyliście, ale już dawno nie było ulubieńców, no ale już dziś powracają. Jak widzicie po tytule są to ulubieńcy ostatniego czasu. Postanowiłam zrobić właśnie takich ulubieńców, ponieważ w ostatnich miesiącach jakbym chciała robić tak regularnie, to byłby może jeden ulubienieć na miesiąc, a to sensu nie ma, więc lepiej zrobić jeden zbiorowy :) Jest to absolutny misz masz ulubieńcowy, znajduje się tu wiele rzeczy różnych kategorii .

 

Zapraszam do dalszego czytania :) 



Pierwszym ulubieńcem jest czerwona herbata, którą uwielbiam :) Akurat ta jest jeszcze o smaku cytrynowym, więc jeszcze lepiej :D W prawdzie nie każdemu przypadnie ona do gustu, ze względu na swój specyficzny smak, aczkolwiek polecam ;) Bardzo lubię sobie zrobić taką herbatkę w kubku termicznym i pić sobie ją przez cały wieczór :)  A wy lubicie herbatę pu-erh ? 

 



Kolejną rzeczą są świeczki :) Przyznam, że mam ich całkiem konkretna kolekcje, ale miło jest sobie wieczorem zapalić świeczkę, szczególnie kiedy jest zapachowa :) Dodaje nam miłej atmosfery, zresztą świeczki świetnie wyglądają jako dekoracja :) Kominki zapachowe to również świetna rzecz:) Muszę przyznać że na zdjęciu to nawet połowy moich świeczek nie ma :)  A wy palicie świeczki ?





Następna rzecz :) W ostatnim czasie polubiłam naszyjniki, w szczególności takie dłuższe :) W sumie zawsze mi się podobały, ale w ostatnim czasie dość często je noszę :) Czasem taki naszyjnik potrafi zwykłej stylizacji dodać wdzięku :) 

 



Czwartym już ulubieńcem, jest maseczka, którą widzicie na zdjęciu niżej... Przyznam, że jak dla mnie jest świetna ! Pomijając, że jest na prawdę bardzo tania, to idealnie spełnia moje oczekiwania. Według mnie fajnie wygładza oraz oczyszcza, polecam :)  Jest to już moje, któreś opakowanie i raczej z tej maseczki nie zrezygnuje :)

 

 

Następnie jest pędzelek do cieni z Oriflame. Miałam ostatnio okazję u kogoś przetestować ten pędzelek i tak dobrze mi się go używało, że praktycznie od razu go sobie zamówiłam.

 

 

Ten płyn micelarny bardzo przypadł mi do gustu.. Jak dla mnie super ! Dobrze wykonuje demakijaż, nie podrażania, jest łatwo dostępny, cena również dobra :) 

Ostatnim już ulubieńcem jest książka pt. Czego pragnie Maryla. Jeśli ktoś lubię takie obyczajowe to na prawdę polecam przeczytać :) Bardzo przyjemnie się ją czyta, czasem nawet można się pośmiać. Mi ta książka bardzo się spodobała :)

  To na tyle, dajcie znać o swoich ulubieńcach :)

Esperanza blanca

2 komentarze: